No witam na blogu nie_powiem ;p!
Jak wiecie 4 kwietnia 2013 roku odbył się sprawdzian 6 klas. Pytania było na średnie przynajmniej z matmy, więc wiecie. Np. dziś na matmie robiliśmy te zadanie razem z klasą i zajęło nam to ok 45 min czyli tyle co trwa lekcja. W sumie jeszcze nie skończyliśmy jednego zadania i pani zadała nam do domu. Ale skoro sama matma zajęła 45 min to co z polskim gdzie znajduje się tekst , wiersz, krótka wypowiedź i praca pisemna z czego to jeszcze był list! No okej bez problemu może zdobędę 28/40 punktów, więc to tak jakby mój pierwszy próbny :D. Ale w końcu i tak pójdę do gimnazjum którego chcę! No to chyba tyle na temat sprawdzianu 6 klas. Wiem, że miałam napisać tego posta wczoraj, ale jak wróciłam to weszłam na fb, potem odrobiłam lekcję i wyszłam na dwór robić bałwana. Ale takiego dużego^^. I ciężkiego :>. No, ale niestety, jak szłam dzisiaj do szkoły to paczam i co widzę? Bałwanek-gigant się rozwalił :<. Został tylko sam dół. Dół który najciężej było przepchać na to miejsce. A teraz tak jakby to co piszę na górze zrobię jakby notatka z pamiętnika ;p:
,, Wstałam rano i ubrałam się w czarną sukienkę, białą bluzkę i szary sweter. Mama zaczęłam robić śniadanie, gdy ja szykowałam herbatę. Zjadłam je i zaczęłam się czesać, a przyznam , że mam bardzo długie włosy. Mama jeszcze mi przypominała czy wszystko pamiętam, ale okazało się, że nie, więc , gdy szybko się uczesałam powtórzyłam te informację które nie pamiętałam. Czas wyjść z domu... Ubrałam się w kurtkę i wyszłam na autobus. Dojechałam bez żadnych problemów, choć przyznam, że dzień wcześniej autobus nie mógł wyruszyć z przestanku. Podczas jazdy minęłam się na jednym z przestanków z moją przyjaciółką z z osiedla. Życzyła mi powodzenia. Ja też jej chciałam , ale jak mówiłam to autobus zagłuszył i nie usłyszała, więc zrobiłam jakiś taki ruch ręką i chyba mnie zrozumiała. No następnych 2 przestankach wsiadła moja bardzo dobra koleżanka z którą chodzę do klasy. Jechałyśmy autobusem, aż dojechałyśmy na miejsce. A i zapomniałam i mi i koleżance było ciepło nawet w sukience i mojej koleżance w spódnicy. Jak znajdowaliśmy się już w szkole zdjęłam kurtkę i wyjęłam przybory. Poczekałyśmy na resztę dziewczyn. Gdy była godzina 7,55 czekałyśmy przed salami, którymi mieliśmy pisać. Mieliśmy się jeszcze spotkać z dyrektorką o 8,00 ale się nie pojawiła i dokładnie do 8,45 czekaliśmy w szkole pod salami czekając aż nadejdzie czas. Czas mijał , aż w końcu nadeszła ta chwila. Siedliśmy i czekaliśmy. I wiecie co? Pani myślała, że wzięła maskotkę, a to był ołówek z czarownicą :D. Podali nam testy i kazali robić zgodnie z instrukcją. Zaczęło się pisanie. Trwało godzinę od 9,07 do 10,07. Skończyłam jakiś 5 minut przed końcem. Zadania były z polskiego proste, a z matmy to masakra. Wyszłam z sali i czekałam na koleżankę, która została w innej sali przy sprawdzaniu prac(to ta co z nią jechałam autobusem). Skończyli i ubraliśmy się w kurtki. Pojechałam autobusem do domu. Weszłam na fb. Odrobiłam lekcję. I wyszłam z sąsiadką robić bałwana. Wróciła do domu po jakieś godzinie na obiad i już została w domu, bo miałam mokre rękawiczki. No i musiałam się uczyć, bo na następny dzień miałam (czyli dziś) sprawdzian z czasowników nieregularnych. Potem spakowałam się do szkoły i weszłam jeszcze na kompa. No i to tyle. Tak właśnie minął mi ten dzień. No i wiadomo na końcu poszłam spać XD. Koniec ''
No i tak właśnie zakończam moją notatkę z dnia 4 kwietnia 2013 roku. A i chciałam Wam powiedzieć, że będę się podpisywała. Albo Monia♥, albo nie_powiem ;p. No to tyle ~ nie_powiem ;p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz